MINISTER Z GENERAŁEM W SZCZUROWEJ


Mimo obfitującego w wiele podróży po Polsce Południowej w tygodniu poprzedzającym II turę wyborów prezydenckich ministrowi Bogdanowi Klichowi udało się choć na pół godziny wpaść do Szczurowej, gminy, która w Małopolsce najbardziej ucierpiała podczas majowej powodzi. Wójt Marian Zalewski informację o wizycie ministra przyjął ze spokojem. Szybko przygotował świetlicę w Gminnym Ośrodku Kultury i zaprosił gości, swoich pracowników i mieszkańców gminy.
Bogdanowi Klichowi w spotkaniu z powodzianami towarzyszyli: poseł na Sejm RP Jan Musiał, wicemarszałek województwa małopolskiego Roman Ciepiela, dowódca 2. Korpusu Zmechanizowanego
gen. bryg. dr Jerzy Biziewski oraz szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Krakowie płk Krzysztof Konrad. Wójt nie mógł znaleźć słów, by podziękować wojsku za pomoc wtedy podczas powodzi, jak i teraz przy likwidacji jej skutków. Minister Klich wykorzystał to spotkanie, by przedstawić społeczności gminy nowego dowódcę korpusu:
- Chciałem Państwu przedstawić nowego dowódcę 2. Korpsusu Zmechanizowanego generała brygady Jerzego Biziewskiego. To nie tylko jeden z najważniejszych dowódców na tym terenie, ale jeden z najlepszych oficerów w Wojsku Polskim - stwierdził Klich - Pana generała miałem okazję spotkać w Afganistanie, gdzie dowodził II zmianą PKW. Bardzo wysoko go oceniam jako dowódcę.
W dalszym wystąpieniu minister skupił się na omówieniu udziału wojska w walce z wielką wodą. Wspominał o saperach i chemikach, ale mówił też o innych jednostkach, które – każda na miarę swoich możliwości i wyposażenia w sprzęt – wniosła istotny wkład w ratowanie ludzi i ich dobytku.
Powodzianie ze Szczurowej bez owijania w bawełnę opowiadali, że bez wojska nie daliby rady w walce z żywiołem. Bo żołnierze byli wszędzie: i na wałach, i w zagrodach i w domach, w których woda sięgała nawet dachów. W ich pełnych tragizmu opowieściach przewijały się obawy o przyszłość, o odbudowę domów, o stracone plony. O nowych rozwiązaniach ustawowych przygotowanych w błyskawicznym tempie przez sejm mówił poseł Jan Musiał, który tragedię powodzi przeżył przed kilku laty, będąc wówczas burmistrzem Brzeska. Z kolei wicemarszałek Ciepiela przekazał informacje na temat pomocy Państwa dla tych, którzy stracili bezpowrotnie domy. Mówił o preferencyjnych kredytach bankowych, o pieniądzach na własny biznes i o szacowaniu strat przez biegłych rzeczoznawców. Wójt Zalewski potwierdził, że szacowanie szkód przebiega bez problemów i w tym względzie nie oczekuje interwencji.
Po krótkim spotkaniu z mieszkańcami Szczurowej minister udał się w dalszą podróż do Jasła, a następnie do Tarnowa, natomiast gen. Biziewski odwiedził swoich żołnierzy z 5. Batalionu Dowodzenia, którzy już drugi miesiąc pomagają ludziom. Część zajmuje się dystrybucją darów, pozostali „czyszczą” teren z tego wszystkiego, co pozostało po wielkiej wodzie, czyli resztek mebli, urządzeń gospodarstwa domowego i zwykłych odpadów zalegających okoliczne pola.
- Dzisiaj w gminie podczas spotkania z ministrem Bogdanem Klichem padło wiele ciepłych słów pod waszym adresem – generał zwrócił się do żołnierzy – robicie tu kawał dobrej roboty. Ludzie są wam bardzo wdzięczni. Pomyślcie sobie, jakby to wyglądało, jakby was tu nie było w tych dniach największej tragedii. Ciężko być w tej sytuacji w koszarach, kiedy inni tracą dorobek życia….
Na zakończenie wizyty w terenie popowodziowym gen. Biziewski każdemu żołnierzowi uścisnął dłoń i życzył szybkiego zakończenia prac oraz szczęśliwego powrotu do macierzystej jednostki
w Krakowie.

Tekst i foto: Tadeusz Dytko