SPRAWNI JAK W LINII

W dniu 9 czerwca br. w 2. Korpusie Zmechanizowanym przeprowadzono doroczny sprawdzian z wychowania fizycznego. To jedyny taki dzień w roku, kiedy wszyscy żołnierze, bez wyjątku na stopień i zajmowane stanowisko służbowe, zakładają stroje sportowe, a ich umiejętności fizyczne weryfikuje komisja z Dowództwa Wojsk Lądowych. Ponad stu żołnierzy zawodowych korpusu od samego rana tłoczyło się w obiektach sportowych przy ul. Rakowickiej. Najpierw ewidencja: pesel, imię nazwisko, przydział... Później wydruk z komputera karty egzaminacyjnej. Kolejna czynność to badanie lekarskie. Pieczątka i podpis. Dopiero teraz można przystąpić do egzaminu. A konkurencje? Niezmienne od kilku lat. Bieg zygzakiem „koperta”, bieg wahadłowy 10x10, uginanie ramion na ławeczce, podciąganie na drążku, skłony tułowia w przód i koronna konkurencja każdego egzaminu - marszobieg na dystansie 3 tys. metrów lub zamiennie pływanie. Wśród pierwszych zawodników, którzy przystąpili do konkurencji zręcznościowych można było wyłonić takie nazwiska jak gen. Piotr Pcionek, płk Bogdan Tworkowski, ppłk Ryszard Ćwiertniak, ppłk Krzysztof Miękina czy ks. ppłk Zbigniew Kowalczyk. Z każdą minutą rosły emocje i nowe wpisy w karcie egzaminacyjnej. Członkowie komisji nie kryli zadowolenia z powodu wysokiego poziomu sprawności fizycznej kadry korpusu. Przeważały oceny bardzo dobre i dobre. Oczywiście wszyscy z niepokojem czekali na najbardziej widowiskowy i potwierdzający wytrzymałość i kondycję bieg na dystansie 3 tys. metrów.
Z reporterskiego obowiązku należy wymienić starszego sierżanta Krzysztofa Rysia, adiutanta dowódcy korpusu, który z czasem 11min. i 50sek. uzyskał najlepszy rezultat wśród biegających żołnierzy korpusu. Na uwagę zasługuje też wynik 13.20 min, jaki uzyskał ppłk Krzysztof Miękina, szef Wydziału Wychowawczego. To najlepszy wynik wśród starszej kadry korpusu.
Nie pierwszy raz żołnierze korpusu udowodnili, że choć na co dzień pracują głównie przy komputerach i na mapach sztabowych, to jednak sprawnością fizyczną nie ustępują tym, którzy służą w linii i większość życia spędzają na poligonach i placach ćwiczeń.
Tekst i foto: Tadeusz Dytko