DZIEŃ KOBIET W KORPUSIE


Dawniej w dniu ósmego marca, czyli w dniu Święta Kobiet, w zakładach pracy serwowano kobietom goździk, rajstopy albo skromniej - czekoladę. Hucznie obchodzono w PRL-u to święto. Po latach niebytu i kojarzenia go z minioną epoką, powoli wraca do łaski. I dzielnie konkuruje z przywiezionym z Zachodu Dniem Zakochanych w dniu czternastego lutego. W tym roku ósmego marca znowu wiele mówiło się w mediach o kobietach, uhonorowały je zakłady pracy, ale przede wszystkim mężczyźni. Kilka stacji telewizyjnych pokazały kobiety służące w wojsku, policji czy straży pożarnej. W 2. Korpusie Zmechanizowanym panie zabrano do Klubu, na uroczysty koncert z okazji ich święta. Były życzenia, liryczne piosenki i dzięki popisom scenicznym kabaretu PUK - mnóstwo śmiechu. Reprezentujący dowódcę korpusu płk Edward Bargieł powiedział, iż w zeszłym roku miał wystąpić w podobnej roli, ale przełożony skierował go na poligon do Żagania. W tym roku się udało. Oprócz życzeń od dowódcy i całej kadry korpusu, dołożył kilka słów od siebie w formie zabawnej anegdoty, co bardzo ubawiło uczestniczki spotkania.

Tekst i foto: Tadeusz Dytko